Ronisia, la princesse de Grigny
Musique
6 min Mickaël

Ronisia, księżniczka z Grigny

Czas piosenkarek RnB zapraszanych do śpiewania refrenów minął. W ostatnich latach nowa generacja artystek zdecydowanie pokazuje, że potrafią grać główne role w przemyśle muzyki miejskiej, zachowując przy tym znacznie mniej ułożony i wygładzony wizerunek niż kiedyś. To pokolenie bez kompromisów, do którego należy Ronisia, młoda artystka o wielu obliczach i już bogatym CV.


Godna podziwu droga

Nie wszystko było łatwe dla kobiet w muzyce miejskiej we Francji. Choć zawsze były artystki, nawet na początku francuskiego rapu, ich miejsce często było z tyłu, w cieniu sukcesu i mediów. Znieczulone, musiały czekać na Diam's, by w końcu jedna z nich wybiła się na światło dzienne. Jednak dopiero dużo później przemysł zaakceptował, że mogą podkreślać swoją kobiecość, używać swojego seksapilu jako broni, a nawet mieć prawo do egotripu w muzyce, co było przez długi czas zarezerwowane dla mężczyzn. Na szczęście w 2022 roku bariery zdają się rozpadać, a wiele artystek korzysta z otwartej przez Aya Nakamura szczeliny, tworząc muzykę bez kompleksów, naturalną, czasem bardzo surową, czasem bardzo dziewczęcą. Ronisia należy do tego nowego pokolenia i jest jedną z tych, które radzą sobie najlepiej, z około dwudziestoma teledyskami na Youtube przekraczającymi milion wyświetleń oraz licznymi certyfikatami za kilka singli.

Jeśli młoda piosenkarka radzi sobie tak dobrze, to nie przypadek. Na początek pochodzi z Grigny, miasta bardzo znanego we Francji, zwłaszcza z popularnych dzielnic, z których wywodzi się wielu artystów i sportowców na wysokim poziomie. 91, ogólnie rzecz biorąc, to prawdziwa skarbnica talentów i od wielu lat panuje tam prawdziwa artystyczna i kulturalna emulacja. Ronisia, pochodzenia kabowerdeńskiego, ma jeszcze niecałe 23 lata, ale ma bardzo solidne CV i właśnie w tym roku wydała swój pierwszy prawdziwy solowy album, skromnie zatytułowany „Ronisia”. Oficjalnie zaczęła muzykę w 2019 roku, ale to rok później zdobyła rozgłos dzięki hitowi „Atterrissage”. Utwór szybko stał się viralem w mediach społecznościowych, zwłaszcza na TikToku, gdzie wyzwanie na cześć piosenki było przez jakiś czas na topie trendów. Trudno jest powtórzyć tak nagły sukces, ludzie czekają na potknięcie, a łatwo wpaść w pułapkę chęci powtórzenia tej formuły sukcesu. Jednak piosenkarka szybko się zdywersyfikowała i pokazała, że jest wszechstronna.

Odkryj naszą kolekcję spodni

Od początku jej kariery pojawiło się wiele featuringów z czołowymi postaciami francuskiego rapu i muzyki, takimi jak Ninho, Tiakola, ale także Joé Dwèt Filé, Dadju, Imen ES i wieloma innymi. Uosabiając postać młodej, zdeterminowanej businesswoman z ogromnym urokiem, która nie da się rozproszyć przez podłości niektórych mężczyzn, ma bardzo ujmującą stronę „bad girl”. Pokazała też, że doskonale zna zasady nowoczesnej komunikacji, prowadząc dobrze zaopatrzone i regularnie aktualizowane konto na Instagramie. Po wydaniu tego pierwszego albumu mamy nadzieję, że wkrótce zobaczymy ją w kolejnych współpracach. Dzięki swoim afro-karaibskim melodiom Ronisia ma niesamowity potencjał, by przekraczać granice swoją muzyką, a kontrola nad swoim wizerunkiem może też otworzyć przed nią nieoczekiwane drzwi.

 

Współpraca PXP & Ronisia

W Project X Paris mamy słabość do wyrazistych osobowości, co mogliście zobaczyć w naszych różnych współpracach. Ta z Ronisią nie jest wyjątkiem. Naszą pracę znacznie ułatwiła swoboda piosenkarki przed obiektywem. Prawdziwa profesjonalna modelka, która doskonale porusza się między bardzo streetowymi stylizacjami a bardziej eleganckimi, ku naszej wielkiej radości. Mówiliśmy wcześniej o kontroli nad wizerunkiem i to właśnie tu, już przy pierwszej stylizacji. To zestaw inspirowany kapsułą „Patchwork”, zdominowany przez kolory i faktury jeansu i denimu. Kombinacja trudna do noszenia, ale piosenkarka radzi sobie świetnie, z uśmiechem, który rozpuści każdego. Na górze mamy kurtkę z niebieskimi denimowymi wstawkami, przerobioną przez naszych projektantów. Wszystko noszone na białym t-shircie z dość dyskretnym logo. Na dole spodnie przypominające jeans, ale w rzeczywistości elastyczne, dla większej wygody, również z wstawkami i stylem denimu, do tego ładna para czarnych sneakersów.

Odkryj naszą kolekcję kurtek

Po tej pierwszej bardzo oryginalnej, ale skutecznej stylizacji, trochę bardziej skupiliśmy się na kapsule „Patchwork”, świadomi, że możemy jeszcze wykorzystać potencjał Ronisii, by podkreślić te elementy. Tak było z tą koszulą z beżowymi blokami kolorów, noszoną z ładnym białym crop topem, beżowymi spodniami w stylu cargo, jasnymi sneakersami, by lepiej pasować do klimatu, oraz kijem baseballowym, co nadaje jej już dobrze wykorzystany w niektórych piosenkach „bad girl” charakter. Przy elementach, które mogą być trudne do noszenia, piosenkarka potrafi wyrazić wiele i doskonale dopasowuje się do stylizacji i atmosfery, a ta stylizacja jest być może najlepsza z całej sesji.

Chociaż trzecia stylizacja jest warta uwagi, bo tym razem koniec z „bad girl” w stylu street, a miejsce zajmuje dużo bardziej dziewczęca, elegancka stylizacja. Ale nawet w bardziej klasycznym stroju Ronisia nadal zaskakuje i uwodzi ubraniami, które mogłyby być idealne na wieczór. Z obcisłą sukienką z dekoltem w kolorze czarnym, piosenkarka przyciągnie wszystkie spojrzenia, podkreślając krągłości sylwetki dzięki dopasowanemu krojowi. Mały niezbędny akcent kokieterii to czarna torebka z efektem skóry krokodyla oraz czarne sneakersy, które dopełniają zestaw z naprawdę udanym efektem całości. Mamy nadzieję szybko powtórzyć to z piosenkarką, bo jak widzieliście, pozowanie wychodzi jej jak nikt inny i nie musi wiele robić, by uczynić stylizację niesamowicie skuteczną!

Odkryj naszą kolekcję sukienek

 

Le Radar