Od 21:15 opada kurtyna. Pojawia się Gazo, zawieszony w powietrzu na kontenerze, niczym w filmie akcji. Potem wszystko następuje jedno po drugim: „A$AP”, „La rue”, „Euphon”, i deszcz hitów o wysokiej intensywności. Scena zmienia się wraz z utworami, między pirotechniką, laserami i efektami wizualnymi godnymi blockbusterów. Ale gwoździem programu jest seria featurings przygotowana, by rozbujać salę: Favé dla „Flashback”, Freeze Corleone dla „Drill FR 4”, Ninho na „Mauvais 2X”, a nawet Orelsan przyszedł zagrać „Optimale” na ring, który został przemieniony w monumentalny wybieg. W bonusie, FaceTime na żywo z Tiakola z Bordeaux. Dwie godziny nieprzerwanego show, zakończone bangerem „Nanani Nanana”: publiczność chce więcej.
