Naps intègre le Cercle PXP

  • Dyscyplina

    Rap

  • Pochodzący z

    Marsylia (13)

  • Szczególność

    Wchodzi do klatki z flow Luffy’ego, a wychodzi z determinacją przyszłego mistrza.

Naps, symbol Marsylii

Marsylia w ciągu kilku lat stała się ponownie stolicą francuskiego rapu. Po IAM, la Fonky Family czy Psy4 de la Rime, następcy trochę się opóźniali, ale teraz są tu, mocno ugruntowani. Nowe pokolenie jest głównie reprezentowane przez Jula, oczywiście, oraz Napsa i Soso Manessa. W godnym dziedzictwie muzyki Kalif Hardcore, Jul i Naps wprowadzili do swojego rapu ten wyjątkowy, słoneczny dźwięk, z mieszanką bardzo szczerych tekstów i autotune. Wszystko to posypane autentycznym marsylskim slangiem, z dużą dawką pewności siebie i czasem klasy. Wszechstronny, korzysta z wielu znanych producentów beatów, by ożywić swoje albumy: CDR, Zeg P, Napalm Beats, i współpracował już ze wszystkimi największymi artystami rapu swojego pokolenia. Między innymi, luźno wymieniając, Ninho (z którym dzieli zamiłowanie do marki Project X Paris), SCH, Vald, Soolking, Maes, Heuss l'Enfoiré i wielu innych.

Potwierdzony przez kolegów, przez ulicę i wspierany przez całe swoje miasto, Naps zdobył wiele certyfikatów za albumy wydane od 2015 roku. Dziś wszyscy wiedzą, o co chodzi, gdy mówi się „marsylski rap” lub „rap południowy”, dzięki muzyce, ale też postawie. Dzięki Napsowi Marsylia stała się miejscem wszelkich eksperymentów modowych w ciągu ostatnich 5-6 lat. Z dość odważnymi stylizacjami: pamiętamy epidemię koszulek piłkarskich z Tajlandii, z neonowymi kolorami, a także komplety dresowe z logo wielkich klubów piłkarskich. Marsylia była prawdziwą inspiracją dla dzisiejszego streetwearu, a Naps jest jednym z jego twórców. Project X Paris naturalnie zbliżył się do tego, który stał się jedną z ikon mody współczesnej kultury miejskiej.

Ale Naps to nie tylko streetwear. Jego estetyka jest również inspirowana klimatem Miami, z dość błyszczącymi, rozpiętymi koszulami i małym łańcuszkiem na klatce piersiowej w stylu Tony’ego. Ogólnie widać, że inspirował się filmami gangsterskimi z lat 80. i 90., gdzie wszyscy mieli niesamowity wygląd, albo bardzo ekstrawagancki, albo bardzo elegancki i stonowany dzięki włoskim garniturom. Od czasów „Pochon Bleu”, prawdziwego hitu lata 2017, przez udział w „13'Organisé” aż po nowy album „Les Mains faites pour l'Or”, marsylski raper narzucił swój muzyczny i graficzny styl na radość swoich licznych fanów. Słoneczny, radosny, porywający z dużą dawką dobrego humoru, jak miasto Marsylia, ważny węzeł współczesnej kultury miejskiej. Tak ważny, że Project X Paris jest dostępny w kilku sklepach w okolicach miasta, między innymi na słynnej Avenue Saint-Antoine czy w centrum, na Rue Saint-Ferréol.

Naps & PXP, logiczna współpraca

Naps czuje się swobodnie w każdym stylu, czy to nosząc spodnie dresowe z bluzą lub hoodie, czy też dużo bardziej klasyczne i stonowane ubrania. Z wyraźnym zamiłowaniem do bardzo odważnych ubrań, naturalnie połączył siły z Project X Paris przy nowych kolekcjach na 2021 rok. Próbował różnych stylów, więc można zauważyć jego kameleoniczną naturę i swobodę w każdej atmosferze artysty.

Oczywiście uwielbiał pastelowy komplet ze spodniami dresowymi i hoodie bez zamka, ale równie bardzo podobał mu się biały zestaw z prostą bluzą i ogromnym motywem motyla na górze i spodniach dresowych. Bardzo stonowane elementy, które trochę kontrastują z typowym stylem Marsylczyka, ale pasują mu znakomicie. Nie jest ostatni, by się pokazać, bez problemu zgodził się na sesję zdjęciową, pozując w czasem dość zabawnych sytuacjach: leżąc otoczony zielonymi i fioletowymi banknotami lub siedząc na rowerze, zawsze w dobrym humorze. Wszystko to odbyło się w pięknym domu niedaleko Luwru, idealnym miejscu do stworzenia kontrastu między luksusem a bardzo ekstrawaganckim stylem streetwear (i artysty).

Ale tam, gdzie to najlepiej pasuje, to gdy Project X Paris ubiera go w najbardziej ekstrawaganckie ciuchy. Naps jest osobą dość ruchliwą, z dużym poczuciem humoru i szybko zauważalną, czy to w życiu, czy w kawałku z gościnnym udziałem. Gdy założył niebieskie lub zielone zestawy tie and dye, bingo, to idealnie pasowało. Nie każdy jest gotów na takie elementy, ale on nosi je bez mrugnięcia okiem, bardzo swobodnie, podobnie jak uniseksowy komplet z licznymi logo PXP, który nie jest najbardziej klasycznym ubraniem w ofercie. Raper nie boi się niczego i wszystko akceptuje, tak jak w muzyce. Nie boi się próbować, odważać się, i bardzo często mu się to udaje, dlatego doskonale reprezentuje odważną i nowatorską stronę marki Project X Paris.