DA Uzi, uliczny buntownik z duszą na ramieniu
Podsumowanie
Jeśli Sevran stał się w ciągu około 5 lat jedną ze stolic francuskiego rapu, to raper DA Uzi ma w tym swój udział. Dzięki szczerym tekstom, pióru pełnemu emocji, intensywności, którą wkłada w swoje utwory, potrafił dotknąć serc fanów autentycznego rapu. Ten, który przeżył już 1000 żyć mając zaledwie 30 lat, kontynuuje swoją historię sukcesu, a nawet współpracował z Project X Paris!

DA Uzi, prawdziwy z prawdziwych
Dziesięć lat temu, gdy w mediach rzadko mówiło się o Sevran, było to zwykle w kontekście kryminalnych wydarzeń, co tylko podkreślało negatywny obraz „przedmieść”. Ale potem pojawił się Kaaris, który dzięki swojemu ogólnokrajowemu sukcesowi pociągnął za sobą wielu utalentowanych i ambitnych raperów z Sevran, którzy chcieli pokazać światu, że w Sevran rap jest i to mocny! Maes, 13 Block, Kalash Criminel czy DA Uzi to gwiazdy sceny pochodzące z miasta 93. To wyjątkowi artyści o silnych osobowościach i charyzmie. Ale DA Uzi ma coś więcej: tę szczerość, autentyczność, która czasem może wprawić słuchacza w zakłopotanie swoją bezpośredniością, z energią ulicznego buntownika, która przebija się w niemal każdym kawałku. To właściwie znak rozpoznawczy rapera. Choć jest na scenie od dawna, długo zajęło mu poważne zaangażowanie się w rap, mając za sobą burzliwe młode lata. Utalentowany w piłce nożnej, ale też w nielegalnych interesach, to w 2017 roku zaczął robić dużo szumu dzięki serii freestyle’ów publikowanych na YouTube, „La D en Personne”.
Seria freestyle’ów, których teledyski kręcone były głównie u podnóża bloków w Sevran, tam gdzie DA Uzi ścierał podeszwy na asfalcie. Opowiada o swoim codziennym życiu, kłótniach, zazdrości, sprycie, agresywnych policjantach, z taką szczerością, realizmem i surowością, które naprawdę działają. Kolejną cechą charakterystyczną jest to, że raper nie boi się rapować krzykiem, z naturalnie donośnym głosem, co nadaje mu zarówno uliczny, poraniony charakter, jak i trochę „szalony”, „opętany” na mikrofonie. Ten miks sprawia, że wyróżnia się, nie przypomina żadnego innego artysty i zostaje w pamięci. Miał jednak trudności, by w pełni zaangażować się w muzykę, bo jak rapował w „Rentre dans le Cercle”, „dawniej wstydziłem się być raperem, jutro będę dumny, jeśli zapłaci to czynsz mojej matce”. Pięć lat później można przypuszczać, że jest dumny: teledyski z milionami wyświetleń, setki tysięcy fanów w mediach społecznościowych, prawdziwy status na scenie – można powiedzieć, że to piękna historia sukcesu dla kogoś, kto trafił do centrum przygotowawczego, by zostać profesjonalnym piłkarzem, zanim został wyrzucony za zbyt wiele dryblingów według trenera.
DA Uzi, choć nie zdobył Złotej Piłki, ma na koncie kilka złotych, a nawet platynowych płyt. Od 2017 roku ciężko pracował: 5 albumów, w tym „Mexico”, który odniósł duży sukces, a także „Vrai 2 Vrai” w 2021 roku, a w tym roku wydał swój najnowszy projekt „Le Chemin des braves” w kwietniu. Płyta z wieloma gościnnymi występami (Naps, Lacrim, Gazo, Ninho, OldPee), na której jeszcze bardziej rozwinął swoją muzykę. Nadal mamy kawałki „specjalne dla DA Uzi”, ale też dużo bardziej melodyjne utwory, zarówno w instrumentacji, jak i wokalu. Raper, który wydaje się teraz bardziej spokojny i pewny siebie jako artysta, zmienił swój wizerunek. Uśmiechnięty, dostępny, z mnóstwem do opowiedzenia w wywiadach, zwłaszcza o swojej miłości do samotnych podróży, naprawdę nabiera nowej rangi. A to w Project X Paris bardzo nas interesuje!

Choć nadal zachowuje swój 100% uliczny styl, raper nie boi się bardziej się pokazać, bardziej się otworzyć. Gdy nadarzyła się okazja współpracy z nim, od razu skorzystaliśmy z szansy, by ubrać go w nasze najbardziej ambitne, najbardziej uliczne outfity streetwear. Możemy już powiedzieć, że to jedna z naszych najlepszych sesji zdjęciowych 2022 roku, bo DA Uzi ma tę energię prosto z ulicy, więc jest najlepszym kandydatem do noszenia takich ubrań z odpowiednią postawą. Jak strój z kapsuły „Graffiti”, z gradientem kolorów od fioletu do niebiesko-zielonego, oraz zestaw bluza z kapturem + spodnie dresowe najbardziej uliczne i skuteczne. Całość noszona z błyszczącym, ale dyskretnym zegarkiem i parą białych sneakersów, klasyka gatunku, bezbłędnie. Mały szczegół, który robi różnicę, to ładunek niemieckiego auta, którego bagażnik pełen jest klapek Project X Paris, bardzo modnych od kilku sezonów.

Współpraca DA Uzi & PXP
Skoro byliśmy przy graffiti, skorzystaliśmy z okazji, by dać mu przymierzyć kapsułę „Underground”, która wyróżnia się nadrukami w stylu street-art na ubraniach. I znowu DA Uzi założył cały zestaw i znowu to robi wrażenie! Strój jest niesamowity, z oversize’ową bluzą z kapturem, spodniami dresowymi z nadrukiem street art, w czerni, by zachować trochę uliczny i mroczny charakter, naprawdę sukces. A skoro mówimy o mroku, musimy też wspomnieć o stroju „Waffle”, który również świetnie pasuje do rapera. Cały komplet z aksamitu wytłaczanego, stąd nazwa kapsuły. Logo PXP rozsiane po tkaninach wyglądają, jakby były wypalone żelazkiem lub zrobione maszyną do gofrów, a materiał nadaje zestawowi lekko błyszczący, bardzo czarny wygląd. Z kapturem i spodniami dresowymi, zachowując zegarek i białe sneakersy, daje bardzo uliczny i naprawdę udany look.

Ale DA Uzi świetnie nosi też jaśniejsze i trochę bardziej radosne zestawy kolorystyczne. To chyba najbardziej udana część sesji i możemy podziękować grafikom i fotografom, którzy pracowali nad klimatem „szafka + BMX Kaki”, zdjęcia mają naprawdę niesamowity efekt. W pomieszczeniu przekształconym w szatnię + garaż (z kołami samochodowymi) spotykamy rapera w niesamowitym zielonym zestawie Signature, który mu doskonale pasuje. To nie jest może najpopularniejszy czy najczęściej noszony kolor, ale jest jednocześnie bardzo prosty, czysty i bardzo uliczny. Zestaw hoodie signature + spodnie dresowe to jeden z naszych największych sukcesów i bardzo się cieszymy, że rapera z Sevran nosi go tak dobrze. Życzymy mu wszystkiego najlepszego na dalszą karierę, nie mamy wątpliwości: z energią, jaką ma DA Uzi, gdy rapuje, w wywiadach czy podczas pozowania przed obiektywem, jeszcze długo będzie o nim głośno!